sobota, 5 stycznia 2013

Block B pozywa Stardom Entertainment


Ujawniono, że Block B złożyli pozew do sądu przeciwko swojej agencji w sprawie o zniesienie kontraktów na wyłączność.
Według koreańskich stacji telewizyjnych członkowie zespołu złożyli oficjalny pozew twierdząc, że: „Podczas podpisywania umowy, agencja oprócz szkolenia i zapewnienia nam mieszkania zobowiązała się, że każdego 25 dnia miesiąca będzie przelewać na nasze konta odpowiednie honoraria. Jednak agencja nie płaci nam od kwietnia 2011 roku.”
„ Wszystko zaczęło się rok temu w marcu, kiedy kontrakt jednego z członków skończył  się, a jego zarobki zostały odpowiednio obliczone. Okazało się, że pominięto kilka ważnych imprez, w których chłopak brał udział, nie dostał wynagrodzenia również za OST’y do dram oraz spotkania z fanami w Japonii. W sumie z 10 eventów nie zostało doliczonych do wypłaty.”
Dodali również: Prezes agencji, pan Lee zniknął z 70,000,000 KRW (około 225.000zł)”. Pieniądze te zostały zebrane od rodziców członków na pokrycie kosztów produkcji i promocji albumów. Podobno prezes nigdy nie słuchał sugestii członków zespołu, tylko zwykle podejmował własne decyzje, w sposób, jaki uważał za odpowiedni.
Po tym jak informacja ta została ujawniona przez media, Stardom Entertainment opublikowała swoje stanowisko w tej sprawie. 

 
„Witamy, tutaj Standom
Przykro nam powitać nowy rok z takimi wiadomościami. Chcielibyśmy jednak wyjaśnić, że oskarżenie ze strony Block B jest bezpodstawne.
Agencja obliczyła całą należność, jaką członek Block B powinien otrzymać i w pełni wypłaciła wynagrodzenie. Prawdą jest, że mamy płacić członkom Block B każdego 25 dnia miesiąca, jednak od 2011 roku przez 6 miesięcy nie zarobiliśmy wiele, dlatego nie jesteśmy w stanie wypłacać im comiesięcznych pensji.
Chcemy, żeby wszystko było jasne. W pierwotnej umowie zaplanowane było wypłacanie zarobków do 25 dnia miesiąca, jednak po odwiedzinach rodziców członków, zdecydowaliśmy się zmienić formułę umowy, a wypłaty miały być robiono, co 3 miesiące.
Co do kwestii nieodpowiedniego zagospodarowania pieniędzy od rodziców przeznaczonych na cele promocyjne, pan Lee, który podaje się za CEO agencji na początku został zatrudniony, jako manager zafałszował wiele dokumentów, przez co pieniądze faktycznie nie zostały wykorzystane tak jak powinny.
Pan Lee zawiesił działalność agencji, po czym spotkał się z rodzicami członków, wyłudził pieniądze i zniknął.
Gdy agencja się o tym dowiedziała, wspólnie z rodzicami ustaliliśmy, ze przeprowadzimy dochodzenie wewnętrzne, by nie naruszyć wizerunku członków Block B.
Osoby, które pomogły w oszustwach pana Lee nie pracują już w agencji. I zostały podjęte działania prawne wobec nich.
Jeśli zaś chodzi o kwestię braku promocji w telewizji, to po wielu przygotowaniach w lutym 2012 roku, zespół powrócił na koreańską scenę. Jednak ze względu na incydent, który wydarzył się podczas wywiadu w Tajlandii, agencja zdecydowała o 8 miesięcznym okresie refleksyjnym dla Block B. Chłopcy czują urazę do agencji, bo nie byli w stanie występować w telewizji tak często jakby chcieli.
W agencji niestety zatrudnione były osoby, które utrudniały kontakt między Block B i ich rodzicami a agencją. Chcieliśmy zapewnić artystom nawet minimalne zarobki, ale osoby te znacznie to utrudniały. Przez nie, członkowie Block B przestali być ufni wobec agencji.
W celu skomunikowania się z członkami Block B wysłaliśmy do nich oficjalne dokumenty pod koniec 2012 roku. Mamy zamiar również spotkać się osobiście z członkami zespołu. O pozwie dowiedzieliśmy się z telewizji. Mimo to obiecujemy, że podejmiemy starania o rozwiązanie tego konfliktu.”.

_____________________________________
„ To jest oficjalne oświadczenie 7 członków Block B, które zostało stworzone, jako odpowiedz na oświadczenie Stardom.
Po pierwsze przepraszamy, że fani będą się martwić. Członkowie bardzo długo zastanawiali się nad złożeniem oficjalnego pozwu. Jednak po wielu rozmowach doszli do wniosku, że pozew jest nieunikniony. Zdecydowaliśmy, ze nie możemy dłużej ufać Stardom Entertainment.
Agencja nagle chce wszystko wyjaśnić i uregulować zaległości i twierdzą, że to wielkie nieporozumienie jednak prawda wyjdzie na jaw w sądzie.
To, co powiedziała agencja odnośnie pana Lee również jest nieprawdą. Stardom od początku zgodził się na to, aby pan Lee używał tytułu CEO.
Odnoście uczestniczenia i występowania w telewizji, agencja znów kłamie. To nic innego jak próba uniknięcia odpowiedzialności.
Uprzejmie prosimy, aby Stardom zaprzestał ujawniania nieprawdziwych informacji, które wprowadzają w błąd media i mają wpływ na opinię publiczną.
Jeszcze raz przepraszamy swoich fanów. Członkowie obiecują pokazać fanom swoją miłość do nich z bardziej dojrzałej strony.
4 stycznia 2013 – kancelaria prawna wynajęta przez 7 członków Block B.”

 źródło: http://knews.musicasia.pl/

Ja jestem w szoku o.O Nic więcej nie potrafię powiedzieć..

6 komentarzy:

  1. Niefajnie, kiedy dzieją się takie rzeczy...

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejne problemy w Block B... T__T
    Mam nadzieję, że wszystko jak najszybciej wróci do normalności, a zespół się nie rozpadnie. Albo niech Block B znajdą sobie nową, lepszą wytwórnię.

    OdpowiedzUsuń
  3. BArdzo lubię tych chłopców, a więc mam nadzieję, że będzie wszystko ok ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć. Jestem Avalon
    Na twojego bloga trafiłam przypadkiem i zafascynował mnie. Zapraszam też do mnie i jeśli ci się spodoba to zaobserwuj :**

    http://blog-avalon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem pod wrażeniem, że mieli odwagę postawić się agencji. Mam nadzieję, że dalej wszystko będzie w porządku :3

    OdpowiedzUsuń