Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koreańskie dania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koreańskie dania. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 stycznia 2013

Księżycowy Nowy Rok

 Obchody noworoczne są najważniejszym i zarazem najdłuższym świętem w kalendarzu księżycowym - rozpoczynają się pierwszego dnia pierwszego miesiąca i trwają do dnia 15-go, zwanego Festiwalem Lampionów. Księżycowy Nowy Rok obchodzi się w Chinach, Korei, Tybecie, Butanie, Mongolii, Wietnamie, a także Singapurze, Indonezji, Laosie, Malezji, Filipinach, Tajlandii i Kanadzie (choć ta może nie jest najlepszym przykładem). 
 Nowy Rok to święto, które wymaga wielu przygotowań (i nie chodzi tu o zakup sukni balowych, trunków i wybór sylwestrowego balu). To czas dla rodziny, przyjaciół, czas... na ucztę! Już na około dwa tygodnie przed końcem roku wszyscy zaczynają zaopatrywać się w produkty, z których ugotują dla całej rodziny świąteczną kolację, obfitującą w wiele wykwintnych dań. Pierwszym kulinarnym zadaniem (wykonywanym koniecznie przez mężczyzn!) jest przygotowanie słodkich, lepkich deserów, które zostaną postawione przed podobizną Boga Kuchni (Zaowang), zdającemu 'roczny raport' Głównemu Sędziemu w Niebie. Podając bożkowi taki przysmak, chce się go udobruchać i jednocześnie 'zakleić mu usta', aby nie wyjawił Sędziemu złych uczynków popełnionych przez członków rodziny. Gdy Zaowang zamilknie na wieki (albo przynajmniej na cały kolejny rok), czas zabrać się za przygotowywanie noworocznych specjałów. Należy podkreślić, że ich składniki nie są przypadkowe, większość z nich ma bowiem swoje znaczenie związane ze szczęściem, na przykład:
  • Kurczak i ryba symbolizują szczęście i spełnienie (w szczególności gdy serwowane są w całości)- Dania z pomarańczami reprezentują zdrowie i powodzenie
  • Noodle oznaczają długowieczność (dlatego też nigdy nie powinny być cięte)
  • Kaczka symbolizuje wiarę, podczas gdy jajka oznaczają płodność
  • Fasola i świeże tofu są niepożądane, gdyż ze względu na swój biały kolor kojarzą się z nieszczęściem i ze śmiercią.

Dania dobiera się również ze względu na ich nazwy - mają one być podobne do brzmienia takich słów jak 'dobrobyt', 'szczęście', 'zdrowie' itd.

Przenosząc się do Korei, będziemy mieli okazję rozgrzać się zupą dduk gook z ciasteczkami ryżowymi lub mandu gook z małymi pierożkami, po czym uraczyć swe kubki smakowe japchae - specjalnymi noodlami ziemniaczanymi (ciesząc się nimi tym bardziej, iż zapewnić nam mają długie życie). A żeby to życie nie było tylko długie, lecz także szczęśliwe, trzeba będzie zajrzeć do Korei i zakończyć ucztę banh chung - ciastem ryżowym z mięsem i fasolą mung podawanym z dua mong - piklowanymi warzywami, które z kolei, tak jak chińskie Nian gao, ma uczynić nadchodzący rok piękniejszym (a w końcu o to przecież chodzi).

Nie wolno zapominać, iż Nowy Rok to także doskonała okazja, by spotkać się z dawno niewidzianymi członkami rodziny bądź przyjaciółmi i obdarować ich świeżymi lub suszonymi owocami, słodkościami czy kwiatami oraz życzyć im szczęścia i pokoju. W każdym domu powinien pojawić się Chuen hop - 'Kosz jedności' wypełniony suszonymi owocami i słodyczami, który ma charakter zapraszający i witający gości.


źródło: http://masala.blox.pl/html

niedziela, 2 września 2012

Bulgogi

Oczywiście zdjęcie nijak do opisu nie pasuje, bo próżno szukać na fotce kimchi czy jeonu. Korzystając z "fali popularności" kuchni koreańskiej, która według dziennikarzy portalu ma szansę zalać nasze aneksy kuchenne, postanowiłem podzielić się z wami przepisem na bulgogi (pulkogi).
Nazwa na pewno nie brzmi apetycznie, a w ogóle czym jest to bulgogi? Z buldogami nie ma nic wspólnego, mimo stereotypowego postrzegania dalekowschodniego Azjaty jako bezwzględnego psożercy. Bulgogi to klasa potraw ze szlachetnej wołowiny. Tutaj konkretnie zaprezentuję jak zrobić bulgogi jungol, czyli gulasz z polędwicy wołowej po koreańsku.
Chcesz zobaczyć przepis?
Kliknij!

sobota, 1 września 2012

Kimbap

Znacie sushi? No tak, ostatnio było szczególnie modne, ale moda na ten japoński fastfood powoli przemija i już nie jest taki Ą-Ę. Ba! Ludzie nawet po domach kręcą sushi.
Pojawiła się nawet swojska mutacja - kaszi. Z kaszy zamiast z ryżu.
Mnie pewnego dnia korciło, żeby zrobić sushi z kiełbasą zamiast ryby. No ale to by było świętokradztwo!! Gorzej - prawdziwe towarzyskie seppuku!!!
Nic bardziej mylnego. Otóż Koreańczycy, naród przeze mnie niezwykle lubiany (głównie za kuchnię, no, w zasadzie prawie wyłącznie za kuchnię), opracowali własną przekąskę opartą na sushi. I to już kawał czasu temu.
Nazywa się kimbap. I jest w nim wszystko, jak w dobrej parówce. I jest lepsze niż sushi. Gdzieniegdzie mawiają na to koreańskie sushi. To sushi jest raczej japońskim kimbapem (abstrahując od tego co było pierwsze). O!
Chcesz zobaczyć Przepis?
Kliknij

piątek, 31 sierpnia 2012

Bibimbap

Sami przyznacie że tytuł posta brzmi dość zabawnie. O stworzenie takiego komicznego zlepka sylab podejrzewałbym prędzej gaworzącego bobasa niż dumny dalekowschodni naród. Bibimbap jest autentyczną i dość powszechną potrawą koreańską. Ostatnio zostało nawet wymienione w gazetce pewnych delikatesów, tyle, że autor zastosował mniej rozpowszechnioną transkrypcję, z czego wyszło z kolei pibimpap. Też można.
Z bibimbap zetknąłem się po raz pierwszy w samolocie do Incheon. W drodze powrotnej również podali, tak jak podczas każdej kolejnej podróży. Przyznam się, że nawet w wariancie samolotowym było smaczne.
Co to takiego? W skrócie ryż z mięsem, warzywami i jajkiem. Wszystko podane początkowo w postaci atrakcyjnej wizualnie kompozycji, która zostaje niebawem brutalnie zniszczona poprzez wymieszanie z pastą chili i olejem sezamowym. Ale przecież nie o oglądanie tu chodzi, tylko o wyśmienity smak i niebywałą przyjemność z jedzenia.
Chcesz zobaczyć przepis?
Kliknij

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Przepis na Bulgogi – koreańska grillowana wołowina.

Składniki:
500 g wołowiny [to bardzo duża ilość, warto przemyśleć podzielenie tej porcji]
sałata i inne zielone warzywa liściaste
pasta ssamjang*
świeże warzywa (marchewka, papryka ogórek)
Na marynatę:
3 łyżki sosu sojowego
3 łyżki wody
2 łyżki cukru
1 łyżka miodu
1 łyżka oleju sezamowego
1 łyżka podprażonych ziaren sezamu [zabrakło mi białego, więc używam czarnego, nie sugerujcie się tym;)]
2 całe posiekane cebulki dymki
3 ząbki czosnku
1 łyżeczka pieprzu
Przygotowanie:
1. Kroimy wołowinę w cieniutkie kawałki. Należy pamiętać, by robić to w poprzek włókien. Najłatwiej będzie ją pokroić, jeśli wołowina będzie lekko zmrożona.
2. Mieszamy składniki na marynatę z pokrojoną wołowiną.
3. Odstawiamy mięso na przynajmniej 2 godziny do lodówki.
4. Smażymy mięso małymi partiami na grillu lub na patelni o grubym dnie. Pod koniec smażenia możemy dorzucić ząbki czosnku.
5. Przekładamy mięso na półmisek i posypujemy posiekaną cebulką dymką i ziarnami sezamu.

czwartek, 16 sierpnia 2012

Nowy redaktor + przepis na Kim Pam

Siemanko!
Mam na imię Karolina. Jestem nową redaktorką tego bloga! Mam 11 lat. Kocham zwierzaki, fotografię i oczywiście Koreę. No to zaczynamy...

Przepis na Kim Pam

Kim pap 
Składniki: 
·ok. 200 g ryżu na 1 arkusz glonów;

·łyżeczka octu ryżowego;

·1/2 łyżeczki sosu sojowego;

·1/2 łyżeczki ciemnego oleju sezamowego;

·4 arkusze glonów (nori);

·mała marchew;

·pół szklanki mrożonego szpinaku;

·łyżka sezamu;

Wykonanie: 
Ugotuj ryż, odstaw do wystygnięcia, a następnie zmieszaj z octem, sosem sojowym i olejem sezamowym. Nałóż cienką warstwę na 2/3 nori, a następnie ułóż, pocięte w paski, dodatki. Zawiń wszystko, dokładnie ugniatając. Pokrój ostrym nożem w 1-2 cm plastry. 


niedziela, 5 sierpnia 2012

Kimchi bokkeumbap czyli smażony ryż z kimchi.

Kimchi bokkeumbap (alternatywne nazwania kimchi bok eum bap, kimchi bokkeum bap, gimchi bokkeumbap, kimchi fried rice) to jedna z najprostszych i najtańszych potraw kuchni koreańskiej. Nazwałabym ją potrawą utylizacyjną tudzież awaryjną, ponieważ można do niej wykorzystać pozostały z poprzedniego obiadu ryż oraz skrawki zasadniczo dowolnego mięsa (a te można nawet pominąć). Ryż smażony z kimchi jest przepyszny, tradycyjnie dla koreańskiej kuchni – bardzo ostry, oraz wykorzystuje to, co chcąc jeść koreańskie potrawy, należy mieć zawsze w lodówce – kimchi.


Do przygotowania 1 porcji kimchi bokkeumbap potrzebne będzie:
  1. 1 szkl. ugotowanego ryżu – ja zazwyczaj wykorzystuję ryż pozostały z innego posiłku, lub gotuję jedynie tyle, bym miała dla siebie na “szybki obiad”. To idealna potrawa dla ludzi, którzy mają mało czasu! :)
  2. 0,5 szkl. posiekanego kimchi – z jakiegoś powodu po usmażeniu, kimchi robi się odrobinę “łykowate”, dlatego im drobniej je pokroimy tym wygodniej będzie się je jeść. Niestety bez kimchi się nie obejdzie. Trochę czasu i funduszy potrzebne będzie, by je przygotować, ale gdy raz zrobimy zapas, starczy nam ono na całkiem długo. Uwielbiam mieć kimchi pod ręką, bo wtedy zawsze gdy nie mam czasu, mogę pozwolić sobie na pyszny ciepły obiadek. Przyznam się szczerze, że w moim życiu nie ma tygodnia bez kimchi bokkeumbap…
  3. kilka plasterków boczku/wołowiny/wieprzowiny lub tłuszcz od smażenia mięsa – w oryginalnej wersji powinniśmy wziąć tłuszcz od smażenia wołowiny w plastrach na bulgogi. Zakładając, że takowego nie posiadamy, proponuję podsmażyć kilka plasterków dowolnego mięsa, jakie mamy w zamrażalniku. Ja wybieram boczek, jest tani, pyszny i zawsze w mojej lodówce. Ilość mięsa zależy od naszych upodobań.
  4. wodorosty nori do przybrania – osobiście najbardziej lubię ten wariant, prażę wodorosty nad palnikiem i posypuję nimi ryż. Jednak równie pysznie nasza potrawa smakuje posypana sezamem lub specjalnymi posypkami do ryżu.
  5. (olej sezamowy i guchujang opcjonalnie – w oryginale powinniśmy dodać do ryżu gochujang, czyli pastę chili, jednak i bez tego potrawa jest bardzo ostra. Osobiście nigdy gochujanga nie dodaję, bo takie piekiełko są w stanie wytrzymać chyba tylko Koreańczycy :) olej sezamowy możemy dodać do smaku pod koniec smażenia)
Do dzieła!
  1. Siekamy kimchi i kroimi boczek na plastry.

Pokrojone składniki na kimchi bokkeumbap.
2.  Smażymy boczek na odrobinie tłuszczu.
3.  Gdy boczek jest już usmażony (zostawiam to do Waszego uznania) wrzucamy kimchi i podsmażamy 3 minuty na średnim ogniu.
4.  Wrzucamy ryż (z założenia był już ugotowany), opcjonalnie gochujang, oraz również opcjonalnie olej sezamowy (którego ja nigdy do tej potrawy nie dodaję, bo jakoś…wolę ją bez. Jednak polecam spróbować z kilkoma kroplami oleju sezamowego, jeśli chcecie posmakować prawdziwego smaku). Dokładnie mieszamy składniki na patelni.
5.  Przekładamy do miseczki lub na talerz i posypujemy posypką.
UWAGA: Prażenie wodorostów.
Uwaga! Prasowane wodorosty nori są bardzo łatwopalne! Nie wolno zbliżać ich zbyt blisko ognia, bo mogą się zająć! Sprawdzone ^^’ Wodorosty prażymy trzymając je nad palnikiem. Im dalej od ognia tym dłużej to potrwa – pod wpływem ciepła zaczną się one lekko wyginać i nieznacznie marszczyć, zmniejszając ciut swoją powierzchnię.
Prażenie wodorostów
Po uprażeniu, wrzucamy nori do foliowego woreczka, zamykamy i trzemy, aż skruszy się on na drobne elementy. Posypujemy nimi ryż i potrawa gotowa :)
SMACZNEGO! :)